Buhahaha! Tak, też to mam! (ale ci, na devie buszują owe obiekty z mego towarzystwa, które noszą kudły długie, nie chcę im za bardzo schlebiac, sa sa sa) A jak w parze z długością idą loki to już zupełnie szał!
Zastanawiające jest, że to uwielbienie dla "buntu" (albo dla atawistycznej tęsknoty za prawdziwym wikingiem barbarzyńcą... tudzież jaskiniowcem) wielu osobą mija z wiekiem. Przynajmniej ja tak to obserwuje... ludziska robią się "stateczne", "poważne" i "nie mają czasu na głupstwa", a w dodatku "trzeba JAKOŚ wyglądać!" (tak, to cytaty). W sumie to rozumnie ścinanie włosów rzadkich, słabych i takich, które 24/7 są tłuste, nieuczesane i zaniedbane... Jednak faceci mają NIEBYWAŁĄ tendencje do posiadania owłosienia nagłownego odpornego na niepogodę, brak odżywek, nabłyszczaczy, brak magnezu i cynku w posiłkach, gładki wygląd nawet bez czesania itp itd czyli na wszystko, co z moich włosów robi wiecheć siana... Zazdroszczę tego tym darnią tak, że trudno to w słowa ubrać! Do meritum - tacy szczęściarze również włosy ścinają zaraz po ukończeniu studiów... ale WHY!!!??? Ech... Nie mogli by ich po prostu nieco skrócić?
to takie smutne że faceci ścinają włosy ;__; i ze mają je piękniejsze. tez to zauważyłam i nie wiem skąd ta niesprawiedliwość ze mój facet ma piękniejsze włosy od moich no ale trudno.. trzeba z tym żyć.
Hyhy, u mnie to odwrotnie proporcjonalne do długości własnych włosów jest Im krótsze mam włosy, tym bardziej podobają mi się faceci z długimi, ale jak ostatnio zaczęłam zapuszczać, to jakoś podobają mi się mniej (sama tego nie rozumiem) xD
(ale ci, na devie buszują owe obiekty z mego towarzystwa, które noszą kudły długie, nie chcę im za bardzo schlebiac, sa sa sa)
A jak w parze z długością idą loki to już zupełnie szał!
Zastanawiające jest, że to uwielbienie dla "buntu" (albo dla atawistycznej tęsknoty za prawdziwym wikingiem barbarzyńcą... tudzież jaskiniowcem) wielu osobą mija z wiekiem. Przynajmniej ja tak to obserwuje... ludziska robią się "stateczne", "poważne" i "nie mają czasu na głupstwa", a w dodatku "trzeba JAKOŚ wyglądać!" (tak, to cytaty).
W sumie to rozumnie ścinanie włosów rzadkich, słabych i takich, które 24/7 są tłuste, nieuczesane i zaniedbane...
Jednak faceci mają NIEBYWAŁĄ tendencje do posiadania owłosienia nagłownego odpornego na niepogodę, brak odżywek, nabłyszczaczy, brak magnezu i cynku w posiłkach, gładki wygląd nawet bez czesania itp itd czyli na wszystko, co z moich włosów robi wiecheć siana... Zazdroszczę tego tym darnią tak, że trudno to w słowa ubrać!
Do meritum - tacy szczęściarze również włosy ścinają zaraz po ukończeniu studiów... ale WHY!!!???
Ech...
Nie mogli by ich po prostu nieco skrócić?
to takie smutne że faceci ścinają włosy ;__;
i ze mają je piękniejsze. tez to zauważyłam i nie wiem skąd ta niesprawiedliwość ze mój facet ma piękniejsze włosy od moich no ale trudno.. trzeba z tym żyć.