Tym razem w pełni tradycyjnie. farbami akrylowymi na zagruntowanej polioctanem metylu wymieszanym z kredą kartce. tak bardzo profesjonalnie i artystycznie, ludzie patrzcie jaki mam warsztat ale tak serio to pięknie się maluje na takim gruncie, bo kartka nie rozmięka. to tyle w kwestii warsztatu.
tak jak już wspominałam wcześniej - metal Krzysiek i jego kompan zrodzili się w mojej głowie dawno temu. narysowałam z nimi może 3 czy 4 komiksy. lepsze i gorsze. rysowałam wtedy dosyć sporadycznie, a moje krótkie historyjki były mocno wymuszone. W końcu odstawiłam na bok nie tylko ich, ale i paski w ogóle. Mimo to bohaterowie mnie nie opuścili. przynajmniej mój ulubiony - blondyn. chyba nie mam takiego szkolnego zeszytu w którym nie byłby narysowany.
Enyłej, kolesia nazwałam Ikar ze względu na swoją ówczesną fiksację na punkcie mitologii greckiej. Przezwisko miało odzwierciedlać jego beztroskie podejście do wszystkiego i ciekawość świata. Oprócz tego Ikar jest trochę narwany i lekkomyślny.
Akurat na arcie nie wygląda zbyt pogodnie, ale zapewniam, że nic nie martwi go na za zbyt długo.
nawet nie wiesz jak mnie cieszy ten komentarz : D aż miałam ochotę narysować art'a z Krzysiem i Ikarem trzymającym tabliczki 'team Krzysiak' i 'team Ikar' : D i ludzie by głosowali xD ale to gupie by było
Piękne : )