narysowane w roku szkolnym 2010-2011 nawet jak chciałam rysować na biologii, to nie mogłam bo całe 45min musiałam robić notatki inaczej byłam bardziej udupiona niż zwykle... biolchem to nie był dobry pomysł. chyba pierwszy komiks z którego byłam tak dumna, że nie wiem : D zantropomorfizowałam swoją duszę artysty i umieściłam ją (go?) w lewitującym serco-kształtnym pierścieniu. pomysł samego pierścienia wynikał z mojego zafascynowania serią Rosińskiego i Van Hamme'a Thorgal pamiętam jak podziwiałam każdy kadr z osobna, a w szczególności te ze Strażniczką Kluczy z zeszytu Ofiara rozcyfruję teraz swoje pismo dla tych co mnie nie rozczytują : D umysł-najczesciej używany tylko do pomocy duszy dusza artysty/talent narzędzie pracy oczy-bo bez tego ani rusz
Dusza pracuje cały czas, ale powolutku. Rzadko się zdarza ze wpadnie na pomysł bez udziału umysłu.
A jednak.
myślę ze dalej wszystko ładnie widać. nawet rzeczy które wygumkowałam ładnie widać ;__; co za skaner
Niech pomyślę... Jesteś Artystką przez duże A (faceci mają słabość do kobiet umazanych farbą ), ubóstwiam Twój styl, nazwałaś swego Metala Krzyśkiem (jeśli sugerowałaś się moją propozycją to poczuwam się ojcem chrzestnym!), znasz się na muzyce (co widać po Twym Lastcie i wzorach koszulek na artach), jesteś potencjalnym dawcą mojej wątroby (a nawet płuc), znasz i czytujesz Pratchetta, ostatecznie - wisisz mi już kilka ciasteczek. No i teraz Thorgal!
To ty jesteś leworęczna?
Ja podziwiałam każdy kadr c:
Kurczę, Ty to masz kreskę. Szósty kadr jest mistrzowski.
Oho, fanka Thorgala! Kto by pomyślał. Kolejny wielki plus. :]
Co do tego ostatniego: [link]
Zdobyłem.
Widzisz -za przeproszeniem- trafił swój na swego.
i słusznie że poczuwasz się ojcem chrzestnym : D
trafił do mnie Twój argument że każdy metal Krzysiek jest fajny : D
jestem okrutnie zazdrosna o Twoją zdobycz